Dziewczyny!

Stanowicie ponad 70% moich obserwujących, więc postanowiłem pisać na blogu nieco więcej specjalnie dla Was (co nie oznacza,  że „męskie” posty znikną oczywiście – póki co i tak jest ich mało ze względu na nawał pracy nad e-bookiem), dzisiaj kilka słów o wegańskich tuszach do rzęs, które nie dość, że posiadają roślinny skład to do tego należą do kosmetyków CF (cruelty-free), które nie są testowane na zwierzętach.

Dla wielu z nas weganizm to nie tylko wybory żywieniowe lecz unikanie okrucieństwa wobec naszych braci mniejszych we wszystkich innych sferach – w przypadku kobiet jest to jeszcze trudniejsze, gdyż często borykacie się z wyborem kosmetyków tego typu, dość jednak gadania, zapraszam do listy pięciu najpopularniejszych wegańskich tuszy (a może tuszów?), pfe, maskar:)

1. Better Than Sex – Too Faced (40-80zł) – Podobno tak dobra jak sama nazwa wskazuje, przedłuża oraz pogrubia rzęsy, oprócz tego szczoteczka ma kształt klepsydry co pozwala nabrać na nią naprawdę sporo tuszu.

2. Lash Goals – Lottie London (20-50zł) – Najtańsza z prezentowanych maskar, jednak w Polsce znalazłem ja na Allegro za 50zł, w UK dostępna za około 30zł, zaprojektowana tak, by nie pozostawiać grudek, dodatkowo – jest bez glutenu, jeśli to ma jakieś znaczenie:P.

3. It’s A long Story – Arbonne (ok. 100zł) – Zaprojektowana tak, by nie tylko poprawiać wygląd rzęs, lecz również je odżywiać, zawiera ekstrakty z bambusa, białko grochu, witaminę B5 oraz szereg aminokwasów odżywiających rzęsy.

4. Long Lash – Inika (ok. 120zł) – Dostępna w kolorze brązowym oraz czarnym, wytworzona ze 100% naturalnych składników pochodzenia roślinnego, szczoteczka jest dość długa oraz cienka.

5. Intense Volume Mascara – Cosmetics A’la Carte (ok. 150zł) – Szczoteczka piórkowata jednak nieco gruba, która pozwala na nałożenie sporej ilości tuszu, jednak bez powstawania grudek. Bez parabenów oraz sztucznych zapachów, dobra dla oczu wrażliwych.

Dziewczyny, skoro wytrwałyście do końca tego posta to mam dla Was niespodziankę – możecie wygrać jedną z tych maskar! Jedyne co należy zrobić to udostępnić ten wpis u siebie na Facebooku, w opisie wrzucić hashtagi #wegafitness oraz #weganizm i otagować moją stronę na Facebooku @wegafitness, dzięki temu będę mógł wylosować zwyciężczynię (lub zwycięzcę). Konkurs trwa do 8 marca tego roku, wtedy ogłoszę do kogo powędruje wygrana, byłbym wdzięczny, jeśli Twoje zdjęcie mogłoby się znaleźć tutaj na blogu:). Oczywiście to Ty wybierasz, którą maskarę chcesz otrzymać, dzień przed ogłoszeniem wygranej napiszę do Ciebie prywatną wiadomość z zapytaniem o wybraną nagrodę:).

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *