Witam serdecznie,

Już jakiś czas temu myślałem nad napisaniem strony „o mnie”, jednak za każdym razem łapało mnie coś ważniejszego i nigdy na to jakoś nie było czasu. Dzisiaj nadeszła pora, by odsłonić nieco prawy o mnie, przy okazji odpowiem tu na najczęściej zadawane mi pytania:).

Przede wszystkim kim jestem – nazywam się Krzysztof, mieszkam od wielu lat w Wielkiej Brytanii mam normalną pracę, poza domem spędzam około 50-55 godzin tygodniowo, to właściwie takie strasznie typowe:).  Jestem weganinem, co oznacza, że nie spożywam żadnych produktów pochodzenia zwierzęcego ani ich pochodnych, staram się również ograniczać wykorzystywanie zwierząt w kosmetykach oraz przedmiotach codziennego użytku.

W 2012 roku, w wieku 26 lat, a dokładniej nawet w  moje urodziny stwierdziłem, że nie chcę być kanapowym potworem i chcę coś zmienić w swoim życiu, podupadałem na zdrowiu, byłem zmęczony i wyglądałem żałośnie, na zdjęciu poniżej jestem po 2 miesiącach diety 1000-1500 kalorii, która przyniosła więcej szkód aniżeli pożytku…

Po kilku miesiącach dietowania stwierdziłem, że nie tędy droga, dlatego zacząłem kształcić się pod kątem żywienia i zauważyłem, że głodzenie się nie ma kompletnie sensu. Zacząłem chodzić do szkoły by zdobyć dyplom instruktora fitness ze specjalizacją w sportach siłowych i kształtowania sylwetki, niestety blisko rok ćwiczeń z kiepską formą oraz wyciąganie przykładu od gwiazdek fitness z youtube, kulturystów o potężnych masach twierdzących, że są naturalni wzięło spor żniwo – dorobiłem się zerwanego barku, zarówno jednego jak i drugiego (lewy kilkakrotnie) oraz ujawniła się moja wada wrodzona kolana.

Pomimo przeciwności ukończyłem szkołę oraz doprowadziłem się do porządku, co więcej pomimo tego, iż byłem jedyną osobą nie-anglojęzyczną w szkole – zdałem egzaminy z anatomii z najlepszym wynikiem.

 

Obecnie jestem certyfikowanym trenerem personalnym, cały czas jednak staram się dokształcać, podczas gdy piszę tego posta jestem w trakcie uczęszczania na kursy specjalizacyjne w boksie, spinningu, treningu obwodowym oraz kurs menedżerski (jakby kiedyś chciał zarządzać siłownią;)).

Dlaczego akurat zostałem weganinem? To pytanie dosyć ciekawe, ale powinno brzmieć dlaczego nie zostałem nim wcześniej. W 2015 roku przeprowadziłem na sobie dwa eksperymenty żywieniowe, jeden z wysoką zawartością tłuszczy i białek (oparty głównie na produktach zwierzęcych) oraz eksperyment wegański, spożywałem ilość pokarmu zgodną z moim CPM, czyli zapotrzebowaniem dziennym z uwzględnieniem aktywności fizycznej. W obu przypadkach zachowałem dokładnie te same ćwiczenia, mierzyłem obwód pasa, wagę, masę mięśniową oraz masę tłuszczową, weganizm okazał się najlepszym wyborem, pomimo, że wysoka zawartość tłuszczu umożliwiała bardzo szybkie zrzucanie wagi – to jednak tak samo szybkie nabieranie po powrocie do „normalnych” nawyków żywieniowych, to eksperyment wegański przyniósł podobną ilość nabranej masy mięśniowej, również zrzucenie obwodu w pasie, a przede wszystkim – sprawił, że znacznie lepiej się czułem, potrzebowałem znacznie mniej snu, lepiej koncentrowałem się w pracy, a moje jelita również mi podziękowały (od wielu lat zmagam się z IBS, czyli nadwrażliwymi jelitami, problemy nasiliły się na diecie bogatej w tłuszcz, a ubogiej w węglowodany).

To jednak był dopiero wierzchołek góry lodowej… zacząłem interesować się jeszcze bardziej weganizmem od strony naukowej, przeglądając setki badań naukowych nie znalazłem ani jednego bez konfliktu interesów, przeprowadzonego we właściwy sposób, który jednoznacznie stwierdzał by, że potrzebujemy produktów odzwierzęcych, w tym samym czasie widziałem setki… tysiące, rzetelnych badań, opracowań publikowanych w renomowanych bibliotekach naukowych, które jednoznacznie stwierdzały, iż WSZYSTKIE produkty odzwierzęce, jajka, mleko, mięso czerwone, białe oraz ryb są dla nas szkodliwe, to przez nie mamy 95% przypadków raka i chorób serca, gdyż genetycznie – bardzo niewielki odsetek z nas jest nimi obarczony.

Czytałem, że obecne piramidy żywieniowe stworzone zostały przez korporacje zajmujące się produkcją żywności, które ściśle związane są z przemysłem farmaceutycznym, wszystko czego dowiadywałem się w ultra szybkim tempie kłóciło się z moim postrzeganiem świata, ba! ze wszystkim w co wierzyłem, co wiedziałem, czego uczyłem się przez ostatnie 28 lat.

I potem przyszedł czas na aspekt etyczny… zobaczyłem film Ziemianie (Earthlings), oglądałem filmy z rzeźni, świnie gotowane żywcem, kurczaki mielone w ten sam sposób, krowy w zaawansowanej ciąży wieszane za kopyta, by następnie rozciąć im brzuch i wyjąć płód… wszystko dla delikatnego mięsa…. Postawiłem się na miejscu tych zwierząt, co polecam każdemu – jeśli nie chciałbyś, by Tobie coś zrobiono – nie rób tego innym.

Przez okres mojego weganizmu stworzyłem kanał Youtube, gdzie staram się edukować ludzi, opracowałem największy zbiór badań naukowych oraz odpowiedzi na pytanie odnośnie weganizmu w Polsce – http://wegafitness.pl/dlaczego-akurat-weganizm/ , prowadzę dwie grupy dla wegetarian i wegan na Facebooku oraz stronę tam również, założyłem też konto na Instagramie, gdzie dzielę się swoimi myślami, a przede wszystkim – posiłkami. Założyłem również tą stronę, by móc zebrać całość tego co tworzę w jednym miejscu:)

I tak macie przed sobą wegańskiego Trenera Personalnego i mam nadzieję, że kiedyś dzięki Wam będę mógł rzucić pracę oraz robić to co zawsze marzyłem – umożliwić ludziom poprawę swojego zdrowia poprzez prawidłowe żywienie, styl życia oraz aktywność fizyczną:)

Pozdrawiam serdecznie!